Polecany post

Współpraca logopeda-rodzic

„Współpraca logopeda-rodzic, czyli recepta na dobrą i owocną współpracę” Jedną z najważniejszych zasad terapii logopedycznej jes...

niedziela, 29 marca 2026

PROFILAKTYKA LOGOPEDYCZNA W OKRESIE NOWORODKOWYM I NIEMOWLĘCYM.



PROFILAKTYKA LOGOPEDYCZNA W OKRESIE NOWORODKOWYM
 I NIEMOWLĘCYM.
 






         Podejmowanie działań z zakresu profilaktyki logopedycznej w tak wczesnym etapie życia dziecka jakim jest okres okołoporodowy i niemowlęcy może wywoływać zaskoczenie. Dziecko wówczas jeszcze nie mówi. Tymczasem profilaktyka logopedyczna rozpoczynana tak wcześnie koncentruje się na zapewnieniu dziecku prawidłowych warunków, z których mowa wyrasta. Jest to stymulacja narządów mowy do prawidłowego ich rozwoju i przygotowania ich do podjęcia artykulacji. Każda matka w szczególny sposób troszczy się o swoje dziecko w tym czasie, chroniąc je przed urazami, chorobami. To również ona jako najbliższa dziecku osoba może i powinna podjąć pewne działania, które bezpośrednio usprawniają pracę mięśni narządów artykulacyjnych. Zachęcałabym gorąco wszystkie zgromadzone tu przyszłe matki, aby zechciały zastosować we własnej praktyce wszystkie czynności i działania, które zostaną tu przedstawione.
         Podstawową formą profilaktycznego działania logopedycznego, które można podjąć po przyjściu dziecka na świat jest karmienie piersią. Ze względów psychologicznych jest ono niezwykle ważne. Tworzy się wówczas rodzaj specyficznej więzi miedzy matką a dzieckiem, twarz dziecka jest zwrócona do ciała matki, czuje ono jej zapach, bicie serca, a karmiąca powinna koncentrować swą uwagę wyłącznie na dziecku. Taki intymny kontakt zapewnia dziecku szczególny komfort, bezpieczeństwo, wytwarza się specyficzny sposób porozumiewania się, a matczyne głaskanie wpływa na pomnażanie komórek mózgowych. Z medycznego punktu widzenia ten rodzaj karmienia zapewnia dziecku większą odporność na zakażenia, przeciwciała przekazywane przez mleko matki chronią przed infekcjami, biegunkami, alergiami a dziecko zaczyna wzmacniać własną odporność. Wreszcie jako działanie z zakresu profilaktyki logopedycznej wpływa na prawidłowe ułożenie języka i rozwija odruch ssanie. Podczas ssania piersi dziecko oplata mocno wargami sutek matki, czubkiem języka przyciska go do podniebienia, a żuchwa rytmicznie cofa się, unosi w górę i przesuwa się do przodu. Jest to bardzo techniczny opis tej czynności, ale ścisła współpraca mięśni warg, języka i żuchwy, która wówczas się odbywa jest bardzo ważna dla rozwoju artykulatorów. Karmienie piersią umożliwia pionizację języka, ponieważ język ułożony płasko w jamie ustnej cofa się i lekko naciska brodawkę. Pionizacja języka rozpoczynana właśnie wtedy pozwoli uniknąć później trudności w wymawianiu głosek wymagających unoszenia języka. Naprzemienne napinanie i rozluźnianie warg jest świetnym ćwiczeniem mięśnia okrężnego ust, żuchwa odpowiednio wzrasta ku przodowi a podniebienie twarde prawidłowo się wysklepia. Aparat artykulacyjny naszego dziecka przystosowuje się do późniejszej prawidłowej pracy.
         Zdarza się, że nie każda matka może karmić piersią. Nie wynika to jedynie z wygody. Czasem jest to spowodowane brakiem pokarmu lub należy zaniechać karmienia naturalnego ze względu na leki zażywane przez matkę np. antybiotyki lub jej chorobę zakaźną, schorzenie nerek, padaczkę. Wtedy stosujemy karmienie sztuczne, przez butelkę. Warto jednak pamiętać, że wykluczenie karmienia naturalnego powinno być ostatecznością. Ze względu na interesującą nas tutaj tematykę logopedyczną chcę podkreślić i uczulić na to, że zupełnie inaczej odbywa się wówczas ssanie, inaczej pracuje język, wargi, żuchwa. Jeśli nie zadbamy o prawidłowe wyposażenie do sztucznego karmienia możemy wykształcić wiele nieprawidłowości. Przy karmieniu sztucznym wargi pozostają w pozycji rozchylonej, język układa się płasko na dnie jamy ustnej, żuchwa rusza się jedynie w kierunku pionowym. Dziecko zmuszone jest do przerywania ssania, aby nabrać powietrza. Może to prowadzić do utrwalenia oddychania przez usta, co następnie wpływa na nieprawidłowy rozwój mięśni twarzoczaszki – to staje się przyczyną częstych infekcji dróg oddechowych i znacznie utrudnia późniejsze połykanie. Praca warg, żuchwy i języka jest ograniczona, wykonywane są jedynie ruchy ssące, żuchwa nie przemieszcza się do przodu, jej nacisk na smoczek blokuje dopływ pokarmu, wargi zaciskają się wokół smoczka, policzki są wciągnięte. Żuchwa oparta o butelkę przesuwa się do tyłu, co może utrwalać wadę zgryzu. Wargi mogą wiotczeć na skutek zbyt leniwej pracy, język nie ma właściwego miejsca na podniebieniu, opóźnia się umiejętność żucia, utrwala się nawykowe oddychanie przez usta, które zmusza do płaskiego układania języka, sprzyjając tym samym nieprawidłowemu połykaniu, tzw. przetrwałemu niemowlęcemu połykaniu. Karmienie sztuczne utrudnia przejście od połykania niemowlęcego do dorosłego, usta dziecka są rozchylone, górna warga uniesiona ku górze, język wsuwa się między zęby. Następstwem karmienia przez smoczek mogą też być wyższe łuki zębowe i wąskie, wysoko wysklepione podniebienie, tzw. podniebienie gotyckie. Karmienie naturalne jest zatem podstawową formą działania profilaktycznego, ćwiczy mięśnie aparatu artykulacyjnego, chroni przed powstawaniem i utrwalaniem dysfunkcji oddechowo – połykowej, której następstwem są wady wymowy i zgryzu. Ale sztuczne karmienie, które podejmujemy niezależnie od naszej chęci naturalnego karmienia, nie musi oznaczać, że będziemy deformować nasze dziecko. Warto zadbać wtedy o to, aby pociągnęło za sobą jak najmniej nieprawidłowości. Uwagę należy zwrócić na dobór smoczka, na jego długość, kształt, ilość otworków. Kształt powinien być zbliżony do sutka, optymalna ilość otworków to 1 - 2, aby pokarm nie ściekał automatycznie a wargi mogły włączyć się do pracy. Smoczki poparte atestem np. zakładu ortodoncji lub Instytutu Matki i Dziecka na pewno będą właściwym wyborem.
         Na koniec jeszcze tylko kilka słów o pozycji karmienia, która również może wpływać na kształtowanie prawidłowego przebiegu ssania. Początkowo, tuż po porodzie matka karmi na leżąco, główka dziecka powinna być przytrzymana, tak, aby lekko uniosła się do góry. Dziecko samo szuka pokarmu, po uchwyceniu brodawki zaczyna ssać, co jest oznaką prawidłowego odruchu ssania. Pierś nie powinna zakrywać noska dziecka. Po rozpoczęciu karmienia na siedząco matka powinna siedzieć na krześle z oparciem, pod nogą dobrze jest mieć mały stołeczek. Niemowlę musi leżeć równo, opierając się na przedramieniu matki tak wysoko, aby jego buzia znajdowała się na poziomie piersi matki.
         Jeśli zaś chodzi o czas karmienia nie powinien on przekraczać 1 roku życia dziecka. Ok. 6 miesiąca można już wprowadzać dokarmianie innymi pokarmami niż mleko. Konsystencja pokarmów powinna wzrastać stopniowo. Wraz z tymi pokarmami dostarczane są nie tylko niezbędne dla rozwoju i wzrostu dziecka witaminy, ale rozpoczyna to również stymulację żucia, gryzienia i prawidłowego, „dorosłego” połykania, czyli kolejnych funkcji narządu artykulacyjnego przed pojawieniem się mowy.
         W okresie niemowlęcym należy również czuwanie nad prawidłowym nabieraniem przez dziecko czynności ssania, o której już wspominałam omawiając karmienie, gryzienia, żucia i połykania. Wszelkie nieprawidłowości w tych czynnościach mogą w późniejszym czasie wpłynąć na artykulację. Najwcześniej pojawia się odruch ssania. Jest to pierwsze ćwiczenie języka i warg. Po urodzeniu się dziecka ssanie rozpoczyna ono wraz z pierwszym karmieniem, jeśli z różnych powodów nie jest dokarmiane za pomocą sondy, kroplówki. Karmione naturalnie, zdrowe noworodki położone  na brzuchu matki natychmiast poszukują źródła pokarmu uwypuklając wargi i przemieszczając się w kierunku brodawki. Obejmując brodawkę wraz z otoczką dziecko wykonuje ruchy ssąco – żujące. Przy karmieniu sztucznym dziecko musi kilkakrotnie przerywać ssanie, aby nabrać powietrza. Prawidłowo odruch ssania powinien zanikać między 1 a 2 r.ż. Tymczasem na skutek zaniedbań przetrwały odruch ssania można zaobserwować u ok. 45 % dzieci przedszkolnych i u 30 % dzieci szkolnych. Przyczyną przedłużającego się ssania może być podawanie smoczka. Trudno jednak jest przetrwać z małym dzieckiem zupełnie nie dając mu smoczka do ssania, zwłaszcza gdy stanowczo się go domaga głośnym płaczem. Smoczki zazwyczaj stosuje się dla uspokojenia zapłakanego malucha lub utulając go do snu. Kiedy jednak niemowlę zaśnie należy delikatnie wyjąć smoczek, domknąć usteczka, tak, aby język miał możliwość przyklejenia się do górnego podniebienia w czasie spoczynku. Dziecko może również utrwalać ten odruch ssąc palec, wargę, kołderkę, inne przedmioty. Nie należy dopuszczać do przedłużania odruchu ssania.            Czasem występuje sytuacja odwrotna – odruch ssania może być niewykształcony lub dziecko ssie bardzo leniwie. Z reguły dotyka to dzieci karmionych przez sondę lub za pomocą łyżeczki, które wtedy połykają wlewany płyn, ale nie wykonują żadnych ruchów wargami ani        językiem. Niekiedy rodzice takich dzieci robią duży otwór w smoczku, aby pokarm swobodniej spływał, czego absolutnie nie należałoby praktykować. Podjąć należy działania usprawniające słabo wykształcony odruch ssania, ponieważ dziecko nie wykształci odruchu żucia i wystąpią trudności z przejściem do pokarmów stałych. Może również reagować odruchem wymiotnym na pokarm bardziej stężony. Mięśnie biorące udział w artykulacji, wargi i język pozostaną nieprzygotowane do pracy. Stymulacja ssania polega przede wszystkim na masowaniu kilkakrotnie w ciągu dnia mięśni twarzy i jamy ustnej. Uczulanie mięśni potrzebnych do ssania powinno się odbywać każdorazowo przed jedzeniem i trwać ok. 5 – 7 minut. Taki masaż pomaga w przechodzeniu do pokarmów stałych, pokarm nie wywołuje reakcji zwracania. Takie działanie podjęte natychmiastowo po zaobserwowaniu leniwego ssania zabezpiecza właściwe nawyki połykowo – oddechowe.
         W okresie ok. 6 – 8 miesiąca zaczyna się kształtować odruch żucia. Należy wówczas przechodzić do pokarmów, które można żuć np. kaszki, kisiel, tarte jarzyny i owoce, lane kluseczki. Przy odruchu żucia należy zwrócić uwagę, aby odbywało się ono prawidłowo: usta dziecka są zamknięte, żuchwa wykonuje okrężne ruchy. Ważny jest również udział zębów trzonowych przy żuciu. Niewłaściwe żucie odbywa się przy otwartej buzi i za pomocą przednich zębów.
         Wyżynające się zęby umożliwiają wykształcenie odruchu gryzienia. Prawidłowo dziecko powinno odgryzać przednimi zębami i przesuwać pokarm w kierunku zębów trzonowych, które powinny przejąć funkcję żucia. Czasem zdarza się, że dziecko odgryza za pomocą zębów bocznych lub po prostu odszarpuje pokarm. Nie należy przyzwyczajać dziecka do drobno pokrojonych kawałków pokarmu gotowych tylko do włożenia do buzi. Trzeba stymulować gryzienie i dbać o higienę zębów, aby nie nastąpiła zbyt wczesna ich utrata z powodu próchnicy. Najlepiej jest utrzymać jak najdłużej zęby nawet z próchnicą. Pomocne przy pojawiającej się próchnicy może być ich zalapisowanie.
         Na zakończenie wspomnę jeszcze o zabiegach pielęgnacyjnych dotyczących niemowlęcia, które również należą do zakresu profilaktyki logopedycznej. Wspominałam już o prawidłowej pozycji dziecka przy karmieniu. Warto zadbać o odpowiednie ułożenie dziecka do snu w łóżeczku lub wózku. Ważne, aby główka dziecka znajdowała się nieco wyżej, ok. 30. Pod materacyk dziecka wystarczy wsunąć kocyk lub pieluszki. Tak przyjęta pozycja sprzyja domykaniu warg i umożliwia sprawne oddychanie przez nosek. Oddychanie przez nos chroni dziecko przed zbytnim ochłodzeniem górnych dróg oddechowych i przed nabywaniem infekcji.
         Domykanie warg w innych sytuacjach można osiągnąć przez stosowanie czapeczki wiązanej pod bródką dziecka. Należy to stosować w przypadku nawykowego oddychania przez usta. Te działania mogą kształtować prawidłowy tor oddychania przez nos. Oddychanie przez usta prowadzi do zmian w rozwoju mięśni warg i policzków, które tracą swoje prawidłowe napięcie, górna warga staje się słaba, hamowany jest rozwój szczęki. To może prowadzić do nieprawidłowości w rozwoju mowy. Dziecko może również oddychać przez usta w przypadku chorób alergicznych lub przy przerośniętym migdałku gardłowym. Decyzje o wycięciu migdałka należy rozważyć, dlatego że po zabiegu może dojść do porażenia mięśni gardła a czasem wystarczą ćwiczenia usprawniające pracę mięśnia okrężnego ust. Unikniemy wtedy stresującego dziecka zabiegu i ewentualnych negatywnych konsekwencji.
         Przedstawione tu propozycje działań są bardzo proste. Podejmując je możemy przygotowywać narządy artykulacyjne do podjęcia funkcji mowy, ale konieczna jest stymulacja. Działania te mogą pomóc w uniknięciu  nieprawidłowości, a dziecko będzie miało zapewniony kompleksowo prawidłowy rozwój.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz