PROFILAKTYKA LOGOPEDYCZNA W OKRESIE NOWORODKOWYM
I NIEMOWLĘCYM.
I NIEMOWLĘCYM.
Podejmowanie działań z zakresu profilaktyki logopedycznej w tak wczesnym etapie
życia dziecka jakim jest okres okołoporodowy i niemowlęcy może wywoływać
zaskoczenie. Dziecko wówczas jeszcze nie mówi. Tymczasem profilaktyka logopedyczna
rozpoczynana tak wcześnie koncentruje się na zapewnieniu dziecku prawidłowych
warunków, z których mowa wyrasta. Jest to stymulacja narządów mowy do
prawidłowego ich rozwoju i przygotowania ich do podjęcia artykulacji. Każda
matka w szczególny sposób troszczy się o swoje dziecko w tym czasie, chroniąc
je przed urazami, chorobami. To również ona jako najbliższa dziecku osoba może
i powinna podjąć pewne działania, które bezpośrednio usprawniają pracę mięśni
narządów artykulacyjnych. Zachęcałabym gorąco wszystkie zgromadzone tu przyszłe
matki, aby zechciały zastosować we własnej praktyce wszystkie czynności i
działania, które zostaną tu przedstawione.
Podstawową formą profilaktycznego działania logopedycznego, które można podjąć
po przyjściu dziecka na świat jest karmienie piersią. Ze względów
psychologicznych jest ono niezwykle ważne. Tworzy się wówczas rodzaj
specyficznej więzi miedzy matką a dzieckiem, twarz dziecka jest zwrócona do
ciała matki, czuje ono jej zapach, bicie serca, a karmiąca powinna koncentrować
swą uwagę wyłącznie na dziecku. Taki intymny kontakt zapewnia dziecku
szczególny komfort, bezpieczeństwo, wytwarza się specyficzny sposób
porozumiewania się, a matczyne głaskanie wpływa na pomnażanie komórek
mózgowych. Z medycznego punktu widzenia ten rodzaj karmienia zapewnia dziecku
większą odporność na zakażenia, przeciwciała przekazywane przez mleko matki
chronią przed infekcjami, biegunkami, alergiami a dziecko zaczyna wzmacniać
własną odporność. Wreszcie jako działanie z zakresu profilaktyki logopedycznej
wpływa na prawidłowe ułożenie języka i rozwija odruch ssanie. Podczas ssania
piersi dziecko oplata mocno wargami sutek matki, czubkiem języka przyciska go
do podniebienia, a żuchwa rytmicznie cofa się, unosi w górę i przesuwa się do
przodu. Jest to bardzo techniczny opis tej czynności, ale ścisła współpraca
mięśni warg, języka i żuchwy, która wówczas się odbywa jest bardzo ważna dla
rozwoju artykulatorów. Karmienie piersią umożliwia pionizację języka, ponieważ
język ułożony płasko w jamie ustnej cofa się i lekko naciska brodawkę.
Pionizacja języka rozpoczynana właśnie wtedy pozwoli uniknąć później trudności
w wymawianiu głosek wymagających unoszenia języka. Naprzemienne napinanie i
rozluźnianie warg jest świetnym ćwiczeniem mięśnia okrężnego ust, żuchwa
odpowiednio wzrasta ku przodowi a podniebienie twarde prawidłowo się wysklepia.
Aparat artykulacyjny naszego dziecka przystosowuje się do późniejszej
prawidłowej pracy.
Zdarza się, że nie każda matka może karmić piersią. Nie wynika to jedynie z
wygody. Czasem jest to spowodowane brakiem pokarmu lub należy zaniechać
karmienia naturalnego ze względu na leki zażywane przez matkę np. antybiotyki
lub jej chorobę zakaźną, schorzenie nerek, padaczkę. Wtedy stosujemy karmienie
sztuczne, przez butelkę. Warto jednak pamiętać, że wykluczenie karmienia
naturalnego powinno być ostatecznością. Ze względu na interesującą nas tutaj
tematykę logopedyczną chcę podkreślić i uczulić na to, że zupełnie inaczej
odbywa się wówczas ssanie, inaczej pracuje język, wargi, żuchwa. Jeśli nie
zadbamy o prawidłowe wyposażenie do sztucznego karmienia możemy wykształcić
wiele nieprawidłowości. Przy karmieniu sztucznym wargi pozostają w pozycji
rozchylonej, język układa się płasko na dnie jamy ustnej, żuchwa rusza się
jedynie w kierunku pionowym. Dziecko zmuszone jest do przerywania ssania, aby
nabrać powietrza. Może to prowadzić do utrwalenia oddychania przez usta, co
następnie wpływa na nieprawidłowy rozwój mięśni twarzoczaszki – to staje się
przyczyną częstych infekcji dróg oddechowych i znacznie utrudnia późniejsze
połykanie. Praca warg, żuchwy i języka jest ograniczona, wykonywane są jedynie
ruchy ssące, żuchwa nie przemieszcza się do przodu, jej nacisk na smoczek
blokuje dopływ pokarmu, wargi zaciskają się wokół smoczka, policzki są
wciągnięte. Żuchwa oparta o butelkę przesuwa się do tyłu, co może utrwalać wadę
zgryzu. Wargi mogą wiotczeć na skutek zbyt leniwej pracy, język nie ma
właściwego miejsca na podniebieniu, opóźnia się umiejętność żucia, utrwala się
nawykowe oddychanie przez usta, które zmusza do płaskiego układania języka,
sprzyjając tym samym nieprawidłowemu połykaniu, tzw. przetrwałemu niemowlęcemu
połykaniu. Karmienie sztuczne utrudnia przejście od połykania niemowlęcego do
dorosłego, usta dziecka są rozchylone, górna warga uniesiona ku górze, język
wsuwa się między zęby. Następstwem karmienia przez smoczek mogą też być wyższe
łuki zębowe i wąskie, wysoko wysklepione podniebienie, tzw. podniebienie
gotyckie. Karmienie naturalne jest zatem podstawową formą działania
profilaktycznego, ćwiczy mięśnie aparatu artykulacyjnego, chroni przed
powstawaniem i utrwalaniem dysfunkcji oddechowo – połykowej, której następstwem
są wady wymowy i zgryzu. Ale sztuczne karmienie, które podejmujemy niezależnie
od naszej chęci naturalnego karmienia, nie musi oznaczać, że będziemy
deformować nasze dziecko. Warto zadbać wtedy o to, aby pociągnęło za sobą jak
najmniej nieprawidłowości. Uwagę należy zwrócić na dobór smoczka, na jego
długość, kształt, ilość otworków. Kształt powinien być zbliżony do sutka,
optymalna ilość otworków to 1 - 2, aby pokarm nie ściekał automatycznie a wargi
mogły włączyć się do pracy. Smoczki poparte atestem np. zakładu ortodoncji lub
Instytutu Matki i Dziecka na pewno będą właściwym wyborem.
Na koniec jeszcze tylko kilka słów o pozycji karmienia, która również może
wpływać na kształtowanie prawidłowego przebiegu ssania. Początkowo, tuż po
porodzie matka karmi na leżąco, główka dziecka powinna być przytrzymana, tak,
aby lekko uniosła się do góry. Dziecko samo szuka pokarmu, po uchwyceniu
brodawki zaczyna ssać, co jest oznaką prawidłowego odruchu ssania. Pierś nie
powinna zakrywać noska dziecka. Po rozpoczęciu karmienia na siedząco matka
powinna siedzieć na krześle z oparciem, pod nogą dobrze jest mieć mały
stołeczek. Niemowlę musi leżeć równo, opierając się na przedramieniu matki tak
wysoko, aby jego buzia znajdowała się na poziomie piersi matki.
Jeśli zaś chodzi o czas karmienia nie powinien on przekraczać 1 roku życia
dziecka. Ok. 6 miesiąca można już wprowadzać dokarmianie innymi pokarmami niż
mleko. Konsystencja pokarmów powinna wzrastać stopniowo. Wraz z tymi pokarmami
dostarczane są nie tylko niezbędne dla rozwoju i wzrostu dziecka witaminy, ale
rozpoczyna to również stymulację żucia, gryzienia i prawidłowego, „dorosłego”
połykania, czyli kolejnych funkcji narządu artykulacyjnego przed pojawieniem
się mowy.
W okresie niemowlęcym należy również czuwanie nad prawidłowym nabieraniem przez
dziecko czynności ssania, o której już wspominałam omawiając karmienie,
gryzienia, żucia i połykania. Wszelkie nieprawidłowości w tych czynnościach
mogą w późniejszym czasie wpłynąć na artykulację. Najwcześniej pojawia się
odruch ssania. Jest to pierwsze ćwiczenie języka i warg. Po urodzeniu się
dziecka ssanie rozpoczyna ono wraz z pierwszym karmieniem, jeśli z różnych
powodów nie jest dokarmiane za pomocą sondy, kroplówki. Karmione naturalnie,
zdrowe noworodki położone na brzuchu matki natychmiast poszukują źródła
pokarmu uwypuklając wargi i przemieszczając się w kierunku brodawki. Obejmując
brodawkę wraz z otoczką dziecko wykonuje ruchy ssąco – żujące. Przy karmieniu
sztucznym dziecko musi kilkakrotnie przerywać ssanie, aby nabrać powietrza.
Prawidłowo odruch ssania powinien zanikać między 1 a 2 r.ż. Tymczasem na skutek
zaniedbań przetrwały odruch ssania można zaobserwować u ok. 45 % dzieci
przedszkolnych i u 30 % dzieci szkolnych. Przyczyną przedłużającego się ssania
może być podawanie smoczka. Trudno jednak jest przetrwać z małym dzieckiem
zupełnie nie dając mu smoczka do ssania, zwłaszcza gdy stanowczo się go domaga
głośnym płaczem. Smoczki zazwyczaj stosuje się dla uspokojenia zapłakanego
malucha lub utulając go do snu. Kiedy jednak niemowlę zaśnie należy delikatnie
wyjąć smoczek, domknąć usteczka, tak, aby język miał możliwość przyklejenia się
do górnego podniebienia w czasie spoczynku. Dziecko może również utrwalać ten
odruch ssąc palec, wargę, kołderkę, inne przedmioty. Nie należy dopuszczać do
przedłużania odruchu
ssania.
Czasem występuje sytuacja odwrotna – odruch ssania może być niewykształcony lub
dziecko ssie bardzo leniwie. Z reguły dotyka to dzieci karmionych przez sondę
lub za pomocą łyżeczki, które wtedy połykają wlewany płyn, ale nie wykonują
żadnych ruchów wargami ani językiem.
Niekiedy rodzice takich dzieci robią duży otwór w smoczku, aby pokarm
swobodniej spływał, czego absolutnie nie należałoby praktykować. Podjąć należy
działania usprawniające słabo wykształcony odruch ssania, ponieważ dziecko nie
wykształci odruchu żucia i wystąpią trudności z przejściem do pokarmów stałych.
Może również reagować odruchem wymiotnym na pokarm bardziej stężony. Mięśnie biorące
udział w artykulacji, wargi i język pozostaną nieprzygotowane do pracy.
Stymulacja ssania polega przede wszystkim na masowaniu kilkakrotnie w ciągu
dnia mięśni twarzy i jamy ustnej. Uczulanie mięśni potrzebnych do ssania
powinno się odbywać każdorazowo przed jedzeniem i trwać ok. 5 – 7 minut. Taki
masaż pomaga w przechodzeniu do pokarmów stałych, pokarm nie wywołuje reakcji
zwracania. Takie działanie podjęte natychmiastowo po zaobserwowaniu leniwego
ssania zabezpiecza właściwe nawyki połykowo – oddechowe.
W okresie ok. 6 – 8 miesiąca zaczyna się kształtować odruch żucia. Należy
wówczas przechodzić do pokarmów, które można żuć np. kaszki, kisiel, tarte
jarzyny i owoce, lane kluseczki. Przy odruchu żucia należy zwrócić uwagę, aby
odbywało się ono prawidłowo: usta dziecka są zamknięte, żuchwa wykonuje okrężne
ruchy. Ważny jest również udział zębów trzonowych przy żuciu. Niewłaściwe żucie
odbywa się przy otwartej buzi i za pomocą przednich zębów.
Wyżynające się zęby umożliwiają wykształcenie odruchu gryzienia. Prawidłowo
dziecko powinno odgryzać przednimi zębami i przesuwać pokarm w kierunku zębów
trzonowych, które powinny przejąć funkcję żucia. Czasem zdarza się, że dziecko
odgryza za pomocą zębów bocznych lub po prostu odszarpuje pokarm. Nie należy
przyzwyczajać dziecka do drobno pokrojonych kawałków pokarmu gotowych tylko do
włożenia do buzi. Trzeba stymulować gryzienie i dbać o higienę zębów, aby nie
nastąpiła zbyt wczesna ich utrata z powodu próchnicy. Najlepiej jest utrzymać
jak najdłużej zęby nawet z próchnicą. Pomocne przy pojawiającej się próchnicy
może być ich zalapisowanie.
Na zakończenie wspomnę jeszcze o zabiegach pielęgnacyjnych dotyczących
niemowlęcia, które również należą do zakresu profilaktyki logopedycznej. Wspominałam
już o prawidłowej pozycji dziecka przy karmieniu. Warto zadbać o odpowiednie
ułożenie dziecka do snu w łóżeczku lub wózku. Ważne, aby główka dziecka
znajdowała się nieco wyżej, ok. 30. Pod materacyk dziecka wystarczy wsunąć
kocyk lub pieluszki. Tak przyjęta pozycja sprzyja domykaniu warg i umożliwia
sprawne oddychanie przez nosek. Oddychanie przez nos chroni dziecko przed
zbytnim ochłodzeniem górnych dróg oddechowych i przed nabywaniem infekcji.
Domykanie warg w innych sytuacjach można osiągnąć przez stosowanie czapeczki
wiązanej pod bródką dziecka. Należy to stosować w przypadku nawykowego
oddychania przez usta. Te działania mogą kształtować prawidłowy tor oddychania
przez nos. Oddychanie przez usta prowadzi do zmian w rozwoju mięśni warg i
policzków, które tracą swoje prawidłowe napięcie, górna warga staje się słaba,
hamowany jest rozwój szczęki. To może prowadzić do nieprawidłowości w rozwoju
mowy. Dziecko może również oddychać przez usta w przypadku chorób alergicznych
lub przy przerośniętym migdałku gardłowym. Decyzje o wycięciu migdałka należy
rozważyć, dlatego że po zabiegu może dojść do porażenia mięśni gardła a czasem
wystarczą ćwiczenia usprawniające pracę mięśnia okrężnego ust. Unikniemy wtedy
stresującego dziecka zabiegu i ewentualnych negatywnych konsekwencji.
Przedstawione tu propozycje działań są bardzo proste.
Podejmując je możemy przygotowywać narządy artykulacyjne do podjęcia funkcji
mowy, ale konieczna jest stymulacja. Działania te mogą pomóc w uniknięciu
nieprawidłowości, a dziecko będzie miało zapewniony kompleksowo prawidłowy
rozwój.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz